Wróć do muzeów
Muzeum jest instytucją sztuki tworzoną wyłącznie przez artystów – zarówno w sensie programowym, jak i strukturalnym. Powstaje jako odpowiedź na postępujące pośrednictwo pola sztuki przez mechanizmy kuratorskie, menedżerskie i rynkowe, które coraz częściej przesłaniają głos samego twórcy. Muzeum to przywraca artystom pełną sprawczość instytucjonalną: decyzyjność, odpowiedzialność i prawo do kształtowania własnych warunków obecności w obiegu sztuki.
Instytucja funkcjonuje jako miejsce reprezentacji stanowisk artystycznych, a nie narracji tworzonych wokół nich. Jej celem nie jest interpretowanie, mediowanie ani „tłumaczenie” sztuki na potrzeby publiczności, lecz umożliwienie bezpośredniego spotkania z dziełem. W tym sensie muzeum działa jako przestrzeń autonomii, oporu i koncentracji na praktyce artystycznej jako wartości samej w sobie.
Eksponaty stanowią pełnoprawne prace artystyczne, uznane przez samych artystów oraz środowisko za dzieła wchodzące w długoterminowy dialog z historią sztuki i współczesnością. Kolekcja nie jest jednorodna ani zunifikowana stylistycznie. Jej charakter bezpośrednio wynika z tożsamości, postaw i metod pracy artystów, którzy ją współtworzą. Każda zmiana składu artystycznego muzeum wpływa na sposób rozumienia i rozwijania zbioru. Muzeum świadomie rezygnuje z jednego, nadrzędnego klucza kolekcjonerskiego. Dla jednych artystów kolekcja może oznaczać zbiór materialnych obiektów, dla innych – archiwum procesów, a jeszcze dla innych – czasowe konstelacje prac, które zmieniają się wraz z rozwojem praktyki. Muzeum akceptuje tę zmienność jako swoją konstytutywną cechę, a nie problem organizacyjny.
Formaty prezentacji nie są kuratorsko narzucane ani standaryzowane. Są wybierane i projektowane przez samych artystów, zgodnie z logiką ich praktyk.Muzeum nie dąży do jednorodnego doświadczenia odbiorcy – respektuje różnice między praktykami artystycznymi i ich sposobami obecności. Dialog z publicznością jest ważny, ale odbywa się na warunkach sztuki, a nie oczekiwań odbiorczych.
Muzeum powstaje w świecie głębokich przemian technologicznych, kulturowych i ekonomicznych, w którym pozycja artysty jako podmiotu twórczego i instytucjonalnego ulega osłabieniu. Rozwój sztucznej inteligencji, brak adekwatnych regulacji praw autorskich oraz niejasny status zawodu artysty powodują, że twórczość coraz częściej funkcjonuje w warunkach niepewności, nadprodukcji i utraty kontroli nad własną pracą.
Jednocześnie kultura współczesna coraz silniej przesuwa się w stronę łatwych, przyjemnych i rozrywkowych form doświadczenia, projektowanych pod szybkie konsumowanie uwagi. W tym kontekście sztuka wymagająca skupienia, czasu i konfrontacji bywa marginalizowana lub zinstrumentalizowana – traktowana jako treść, a nie jako autonomiczna praktyka twórcza.
W odpowiedzi na te realia artyści inicjują powstanie instytucji, która nie konkuruje o uwagę na zasadach rynku rozrywki, lecz świadomie tworzy przestrzeń dla sztuki rozumianej jako proces myślowy, etyczny i materialny. Muzeum to nie jest ucieczką od rzeczywistości, lecz formą odzyskania kontroli nad warunkami własnej obecności w polu kultury.
Prezentowane prace odnoszą się do tematów istotnych z perspektywy praktyk artystycznych: historii, doświadczeń społecznych, relacji władzy, kryzysu środowiskowego i przemian technologicznych. Ich wybór nie wynika z aktualnych trendów czy oczekiwań publiczności, lecz z doświadczenia i wrażliwości samych artystów, którzy traktują muzeum jako przestrzeń odpowiedzialnej wypowiedzi.
Instytucja pełni rolę enklawy autonomii, chroniącej możliwość długofalowej pracy artystycznej, ale jednocześnie nie zamyka się na dialog. Przeciwnie – umożliwia bezpośredni kontakt pomiędzy artystą a publicznością, oparty na spotkaniu z dziełem, a nie narzuconej narracji czy spektakularnej formie.
Instytucja rozumie swoją rolę jako platformę autonomii artystycznej, a nie jako podmiot interpretujący, porządkujący czy „udostępniający” sztukę. Jej podstawowym zadaniem jest stworzenie warunków, w których artysta może działać zgodnie z własną praktyką, bez konieczności dostosowywania języka, formy czy tempa pracy do oczekiwań instytucjonalnych lub odbiorczych.
Muzeum nie reprezentuje jednej linii programowej ani estetycznej – reprezentuje zbiór stanowisk artystycznych, które współistnieją, dialogują ze sobą lub pozostają w napięciu. Instytucja nie wygładza tych różnic, lecz traktuje je jako wartość konstytutywną. Dialog ten nie jest moderowany przez kuratora, nie musi prowadzić do konsensusu, może przyjmować formę odpowiedzi, polemiki, kontynuacji lub przerwania.
Prace prezentowane w muzeum mogą wchodzić w relacje z pracami wcześniejszymi, reagować na nie, podważać je lub rozwijać. W ten sposób instytucja funkcjonuje jako żywe pole ekspresji artystycznej, w którym kolejne działania budują wielowarstwową, wewnętrzną rozmowę środowiska.
Język muzeum jest językiem praktyk artystycznych, a nie językiem popularyzacji. Muzeum akceptuje fakt, że nie każda praca musi być natychmiast zrozumiała. Metody prezentacji są dobierane indywidualnie przez artystów, zgodnie z charakterem ich praktyki. Instytucja nie narzuca jednego modelu ekspozycji ani nie operuje klasycznym podziałem na wystawy,
programy czy cykle. Zamiast tego muzeum funkcjonuje jako ciągły, niekończący się proces działań artystycznych, które są inicjowane, rozwijane i wygaszane przez samych twórców. W przestrzeni instytucji nie ma wyraźnych punktów początku i końca – działania mogą nakładać się na siebie, wchodzić w relacje lub pozostawać obok siebie bez konieczności synchronizacji. Ten stan permanentnej aktywności nie ma charakteru spektakularnego w sensie widowiska; jest raczej żywym rytmem praktyk artystycznych, widocznym w ich zmienności, napięciach i przerwach.
Muzeum przyjmuje formę pola ekspresji, w którym artyści mogą odpowiadać na działania innych artystów – bez pośrednictwa kuratorskiego i bez obowiązku deklarowania intencji dialogu.
Publiczność muzeum funkcjonuje w świecie nadmiaru bodźców, przyspieszonej komunikacji i permanentnej dostępności treści. Doświadczenie kultury coraz częściej przyjmuje formę szybkiej konsumpcji, rozrywki i personalizowanych przekazów, co prowadzi do zmęczenia uwagi oraz spłycenia relacji z twórczością. W tym kontekście muzeum artystów nie próbuje konkurować o uwagę – świadomie oferuje inny rytm i inny model obecności.
Instytucja zakłada autentyczny kontakt ze sztuką, niesformatowany przez algorytmy czy logikę rozrywki. Jej rola polega na uważnej obecności, obserwacji i refleksji. Muzeum przywraca wartość pozycji widza jako świadka – osoby, która konfrontuje się z dziełem bez uproszczonej instrukcji odbioru, ma prawo do niezrozumienia, wahania i zmiany perspektywy, uczestniczy w dialogu poprzez rozmowę, a nie ingerencję w formę dzieła.
Muzeum tworzy warunki do powstawania naturalnych przestrzeni rozmowy, zarówno pomiędzy artystami, jak i pomiędzy artystami a publicznością. Rozmowa nie jest tu „wydarzeniem towarzyszącym”, lecz częścią ekosystemu instytucji – może pojawiać się w reakcji na prace, milczenie, kontrowersję lub brak zgody.
Muzeum nie dąży do budowania szerokiej publiczności masowej. Zamiast tego kształtuje społeczność opartą na regularnej obecności, powrotach i długotrwałej relacji z instytucją. Społeczność ta nie musi być liczna, jest zróżnicowana, rozwija się w czasie.
Relacje społeczne wokół muzeum nie opierają się na zaangażowaniu mierzalnym (frekwencja, interakcje), lecz na ciągłości kontaktu i wspólnym doświadczaniu procesu artystycznego.







Codzienne funkcjonowanie muzeum podporządkowane jest rytmom i logice praktyk artystycznych, a nie klasycznym modelom pracy instytucjonalnej wynikającym z regulaminów administracyjnych czy kodeksów narzucanych z zewnątrz. Instytucja nie
operuje sztywnym kalendarzem wystaw, wydarzeń ani programów – jej aktywność rozwija się zgodnie z tempem pracy artystów, ich procesami twórczymi i decyzjami kolektywnymi.
Działania artystyczne mają charakter ciągły i procesualny, bez wyraźnych momentów inauguracji czy zamknięcia. Prace mogą powstawać, zmieniać się, znikać i powracać, a instytucja zapewnia warunki dla takiej zmienności, zamiast ją porządkować.
Choć muzeum nie podporządkowuje się klasycznym modelom działania, funkcjonują w nim jasno określone ramy czasowe. Istnieje wyraźny podział na:
● czas pracy własnej artystów, niedostępny dla publiczności,
● czas otwarcia instytucji, w którym publiczność może przebywać w przestrzeni muzeum.
Taki podział chroni autonomię procesu twórczego, jednocześnie zapewniając publiczności możliwość regularnego i świadomego kontaktu z pracami. Rytm muzeum nie jest rytmem wydarzeń, lecz rytmem pracy: okresów intensywnej aktywności, pauz, koncentracji i wygaszeń. Instytucja uznaje przerwy i ciszę za pełnoprawne elementy swojej działalności, a nie za braki programowe.
Instytucja nie posiada stałej struktury stanowiskowej. Artyści pełnią różne funkcje rotacyjnie, w zależności od potrzeb i decyzji wspólnoty. Obejmują one: zadania administracyjne, funkcje operacyjne i organizacyjne, role reprezentacyjne, pracę stricte artystyczną.
Przydział ról odbywa się w drodze wewnętrznych wyborów lub ustaleń kolektywnych, a pełnienie funkcji ma charakter czasowy, by nie tworzyć trwałych hierarchii władzy.
W strukturze muzeum działają różne rady doradcze i regulujące, odpowiedzialne m.in. za: kwestie etyczne, zasady współpracy, rozwiązywanie konfliktów, relacje zewnętrzne.
Rady te są powoływane spośród artystów i odpowiadają bezpośrednio przed społecznością artystyczną tworzącą muzeum. Ich zadaniem nie jest kontrola, lecz dbanie o spójność, transparentność i długofalowe funkcjonowanie instytucji.
Muzeum rozumie dostępność jako zapewnienie możliwości wejścia w kontakt ze sztuką, a nie jako konieczność jej upraszczania, tłumaczenia czy adaptowania do każdego modelu odbioru. Otwartość instytucji nie polega na dostosowywaniu wyrazu artystycznego, lecz na usuwaniu barier strukturalnych, które uniemożliwiają udział w życiu muzeum.
Instytucja funkcjonuje w modelu, który nie wyklucza ekonomicznie. Wstęp do muzeum jest oparty na dobrowolnych formach wsparcia, a środki finansowe pozyskiwane są w sposób transparentny i podporządkowany interesom artystów, nie logice rynku frekwencyjnego.
Muzeum nie monetyzuje uwagi publiczności ani nie uzależnia swojej działalności od liczby odwiedzin, co pozwala zachować niezależność programową.
Muzeum nie zakłada jednego „modelowego odbiorcy”. Otwartość oznacza gotowość na spotkanie z osobami o różnych doświadczeniach kulturowych, poziomach kompetencji i oczekiwaniach, przy jednoczesnym braku presji uczestnictwa.
Ekologia w tym muzeum nie funkcjonuje jako bezwzględny zestaw norm ani narzucony z góry standard „zielonej instytucji”. Jest rozumiana jako obszar refleksji, negocjacji i odpowiedzialności, który pozostaje w relacji z autonomią praktyk artystycznych. Muzeum uznaje, że sztuka nie zawsze może być neutralna środowiskowo – i że czasem jej sens polega właśnie na przekroczeniu norm efektywności, oszczędności czy optymalizacji.
Jeżeli dana praca lub działanie wynika bezpośrednio z praktyki artystycznej, posiada spójną argumentację konceptualną, jest świadomym wyborem artysty, to muzeum akceptuje możliwość nieekologicznych rozwiązań, traktując je jako element wypowiedzi artystycznej, a nie błąd organizacyjny. Ekologia nie jest tu kryterium selekcji dzieł, lecz jednym z kontekstów ich interpretacji.
Jednocześnie muzeum dąży do odpowiedzialności tam, gdzie nie narusza to autonomii sztuki (świadome zarządzanie infrastrukturą i energią, ograniczanie zbędnej produkcji materiałów, długoterminowe myślenie o przechowywaniu i prezentacji prac, ponowne wykorzystywanie zasobów tam, gdzie jest to zgodne z intencją artystyczną).
Ekologia może być także tematem prac i działań artystycznych, w tym takich, które same w sobie są problematyczne środowiskowo. Muzeum nie unika tych napięć – traktuje je jako uczciwe pole krytycznej refleksji, a nie coś, co należy wygładzić lub ukryć.
W tym modelu muzeum sztuczna inteligencja nie stanowi ani infrastrukturalnego fundamentu, ani narzędzia organizacyjnego instytucji. Muzeum świadomie dystansuje się od powszechnego wykorzystywania AI w procesach zarządzania, komunikacji czy interpretacji sztuki, uznając, że technologie te często wzmacniają mechanizmy uproszczenia, automatyzacji i utraty sprawczości twórczej.
Jedyną sytuacją, w której AI pojawia się w przestrzeni muzeum, jest świadoma decyzja artysty, wynikająca bezpośrednio z jego praktyki i intencji twórczej. Muzeum nie promuje ani nie normalizuje użycia AI – respektuje je tylko wtedy, gdy jest integralną częścią dzieła.
Instytucja przyjmuje restrykcyjne podejście do kwestii autorstwa, praw twórczych i odpowiedzialności. W kontekście AI jest to m.in. brak zgody na automatyczne generowanie treści w imieniu artystów, brak wykorzystywania cudzych prac jako danych treningowych, pełna transparentność wobec publiczności w przypadku użycia technologii algorytmicznych.
Odporność muzeum opiera się przede wszystkim na kolektywnej sprawczości artystów, którzy je współtworzą i współodpowiadają za jego funkcjonowanie. Instytucja nie jest zależna od jednej osoby, dyrekcji ani hierarchicznej struktury decyzyjnej, co pozwala jej przetrwać zmiany personalne, polityczne i organizacyjne bez utraty tożsamości. Rotacyjność ról, kolektywne decyzje i istnienie rad regulujących sprawiają, że muzeum może adaptować się do kryzysów ekonomicznych, prawnych i społecznych bez konieczności reorganizacji całej struktury. Odpowiedzialność jest rozproszona, a wiedza instytucjonalna krąży w obrębie wspólnoty, zamiast kumulować się w jednym ośrodku władzy. W sytuacjach zagrożenia – finansowego, politycznego lub kulturowego – muzeum funkcjonuje jako sieć wzajemnego wsparcia artystów, a nie jako instytucja konkurująca o zasoby. Solidarność, a nie efektywność, stanowi podstawowy mechanizm przetrwania.
1. Muzeum jest tworzone, zarządzane i rozwijane wyłącznie przez artystów. Przywraca im sprawczość instytucjonalną i kontrolę nad warunkami obecności sztuki w obiegu publicznym.
2. Kolekcja nie ma jednego klucza ani stylu – jej forma wynika bezpośrednio z tożsamości i metod pracy artystów. Może obejmować obiekty, procesy, archiwa lub czasowe konstelacje prac.
3. Muzeum nie interpretuje sztuki ani jej nie tłumaczy. Funkcjonuje jako pole współistniejących stanowisk artystycznych, dialogów i napięć, bez kuratorskiego pośrednictwa.
4. Publiczność zapraszana jest do uważnej obecności, nie do współprodukcji dzieł. Relacja opiera się na czasie, refleksji i rozmowie, a nie na interakcji czy mierzalnym zaangażowaniu.
5. Instytucja nie działa w cyklach wystaw i wydarzeń, lecz jako ciągły proces działań artystycznych. Rytm muzeum wyznaczają praktyki twórcze, przerwy i koncentracja, a nie kalendarz.
6. Ekologia i technologia nie są nadrzędnymi normami. Mogą być przekraczane, jeśli wynika to z praktyki artystycznej i posiada spójną argumentację.
Koncepcja artystyczna



Pierwszy opis, który powstał bezpośrednio po przeczytaniu tekstu, odnosił się do architektonicznej kontrukcji i koncepcji w kontekście funkcjonowania budynku i struktury instytucji:
Mój projekt to wizualizacja koncepcji muzeum przyszłości w formie inspirowanej założeniami architektoniczno - ekspozycyjnymi Oskara Hansena oraz koncepcją i konstrukcją Earthships - samowystarczalnych domów zaprojektowanych i rozpowszechnionych przez Micheala Raynoldsa. Przedstawiona koncepcja przestrzeni składa się z czterech segmentów: części przeznaczonej na pracownie artystyczne, części przeznaczonej na spotkania z publicznością, części ekspozycyjne: jedna na zewnątrz druga wewnątrz oraz magazynów. Całość instytucji zarządzana byłaby przez artystów oraz instytucja pozbawiona byłaby formalności, a struktura byłaby horyzontalna, w związku z tym, nie ma części biurowej, a najważniejsze dokumenty znajdują się w magazynie w części najbliżej wejścia. Dokumenty bieżące znajdowałyby się w zasobach osób odpowiedzialnych za przebieg danych procedur, czyli poszczególnych artystów. W koncepcji podkreślone jest nie dominujący aspekt, ekologii, co oznacza, że to w gestii artysty w zależności od jego świadomości oraz wiedzy na temat praktyk chroniących naszą planetę. Zakłada, zatem, że znaleźliby się tacy ludzie, którzy zanieczyszczaiby teren lub okolice trującymi odpadami, powstałymi na potrzeby założeń artystycznych. Wizualizacja takiego scenariusza ma miejsce w jednym miejscu na wizualizacji.
Po stworzeniu pierwszych rysunków, zorientowałam się, że w regulaminie jest podkreślone, by nie tworzyć konstrukcji architektonicznej, tylko modele pracy/funkcjonowania takiej instytucji.
Zaczęłam rozmyślać, co spowodowało powstania wizji akurat takiej konstrukcji i stwierdziłam, że podstawą pracy nad takim organizmem musi być dojrzałość i świadomość w komunikacji. Zainspirowałam się tym, co działa w małej skali, a działa sprzężenie zwrotne. Jest to mechanizm, który jest fundamentem rozwoju wszelkiego rodzaju istnienia. W zw z tym zainspirowana zjawiskami chemicznymi - głównie reakcjami oscylacyjnymi - czyli takimi, które dochodzą do balansu na zasadzie wahania, to w jedną to w drugą stronę (pomiędzy dwoma stabilnymi substancjami), przełożyłam to na komunikację międzyludzką i osiągnięcie wysokiego poziomu efektywności współpracy, poprzez zrównoważony system zmiany i przekształcania. Sprzężenie zwrotne uznaję za fundamentalny system pozwalający na poznanie i wgląd w materię oraz rozwój świadomości a tym samym świadome tworzenie rzeczywistości.
Prezentuję trzy modele muzeum w oparciu o tekst opisujący instytucję „Artistution”.
Model I przedstawia ślady indywidualnej pracy twórczej w obrębie instytucji. Każda z jednostek ma nieco inny kierunek zainteresowań oraz tempo rozwoju myśli. Pola te chronione są przez elastyczne błony, rozciągające się na meta-poziomie aktywności. Jednocześnie model uwzględnia momenty potencjalnych połączeń pomiędzy nimi, prowadzących do Modelu II.
Model II przedstawia natomiast ślad rozwijania się efektów komunikacji i współpracy pomiędzy dwiema niezależnymi jednostkami zaangażowanymi w pracę twórczą. To, co powstaje w wyniku tej współpracy, rozprzestrzenia się spektralnie, niczym widma mikrofalowe, i dosięga innych jednostek, które mogą wejść w interakcję lub przejść obok obojętnie.
Model III natomiast to moment uchwycony w dalekiej przyszłości, prezentujący postępujący proces rozwijającej się konstrukcji, której głównym motorem napędowym jest twórczość i współpraca artystów. Ze względu na wielką zażyłość pomiędzy roślinami a ludźmi, która powstała na przestrzeni lat, pozwolono roślinom wejść w przestrzeń budowli, by współtworzyły konstrukcję budynku.
Artystki i artyści, wyrażający chęć stanowienia instytucji, otrzymali od rządu ziemię w dzierżawę oraz niekończące się środki finansowe. Powstała instytucja byłaby konstrukcją składającą się z kilku segmentów, które łączyłyby komunikacyjnie wielka spiralna klatka schodowa oraz system wind. Budynek zasilany byłby bateriami stworzonymi przez artystów, które, osadzone głęboko pod ziemią, czerpałyby energię z jądra Ziemi i stanowiłyby główne źródło zasilania dla wszelkich przedsięwzięć technologicznych zachodzących w ramach instytucji.
Drugim źródłem energii byłyby panele słoneczne, zbudowane przez artystów współpracujących z instytucją, kolekcjonujące światło dzięki systemowi luster.
Konstrukcja powstałaby w wyniku wieloletnich negocjacji i ustanowiono by, że jej główne segmenty to: część magazynowa i archiwizacyjna, gdzie zainteresowani archiwizacją swoich prac artyści magazynowaliby swoje dzieła. Do tworzenia opisów merytorycznych oraz metadanych zatrudniane byłyby roboty, które dzięki skrzętnie zaprojektowanemu systemowi dokumentacji stworzonemu przez współpracujących artystów, rejestrowałyby proces powstawania prac oraz wszelkie zmiany z nimi związane. Na tym samym poziomie znajdowałyby się przestrzenie do unicestwiania prac, z których korzystałyby osoby zainteresowane likwidacją śladów swojej działalności. W części centralnej, najlepiej dostępnej dla publiczności, znajdowałyby się pracownie artystów, szklane przestrzenie, które mogłyby zostać zaslaniane wedle uznania.
Do konstrukcji można byłoby wjechać samochodem lub rowerem. Główne trakty prowadziłyby do wind towarowych i osobowych, które umożliwiałyby dostęp do różnych poziomów budynku. W wyższych partiach znajdowałyby się przestrzenie dedykowane tańcom i pracy z ciałem. Na kolejnych kondygnacjach umieszczone byłyby sale ekspozycyjne, w których powstawałyby kompozycje z dzieł, tzw. wystawy.
Wystawy w dalekiej przyszłości miałyby formę czasoprzestrzennych kompozycji, które czasem byłyby modyfikowane, czasem budowane w czasie rzeczywistym, a czasem zdejmowane, by na ich miejscu pojawiały się nowe układy. Na szczycie konstrukcji znajdowałby się ogród-kolejna przestrzeń działań.
Dzieło "Dyfrakcja" jest to symboliczne przedstawienie dwóch systemów: biologicznego i inżynierskiego, nieliniowego, adaptacyjnego i zaprojektowanego, stabilnego. W centralnej części obrazu widnieje ilustracja spirali - symbolicznie przedstawionego ślimaka wewnątrz ludzkiego aparatu słuchowego, w obrębie którego zachodzi proces przemiany fali dźwiękowej - sygnału akustycznego, poprzez analizę drgań za pomocą komórek rzęsatych na impuls elektryczny. Slimaka otacza przedstawienie fali dźwięku oraz emitera w postaci gwiazdy. Całość została wykonana z wykorzystaniem rysiku i tabletu graficznego. Tablet działa analogicznie do ślimaka i włosków. Ruch rysika zmienia sprzężenie pola elektromagnetycznego, które jest rejestrowane przez cewki odbiorcze, które zmieniając ich amplitudę, przekształcają je na sygnał elektryczny umożliwiając interpretację ruchu.
Prezentuję trzy modele muzeum w oparciu o tekst opisujący instytucję „Artistution” oraz jeden artefakt o tytule “Dyfrakcja” wykonany w technice rysunku cyfrowego.
Model I przedstawia ślady indywidualnej pracy twórczej w obrębie instytucji. Każda z jednostek ma nieco inny kierunek zainteresowań oraz tempo rozwoju myśli. Pola te chronione są przez elastyczne błony, rozciągające się na meta-poziomie aktywności. Jednocześnie model uwzględnia momenty potencjalnych połączeń pomiędzy nimi, prowadzących do Modelu II.
Model II przedstawia ślad rozwijania się efektów komunikacji pomiędzy dwiema niezależnymi jednostkami zaangażowanymi w pracę twórczą. To, co powstaje w wyniku współpracy, rozprzestrzenia się spektralnie i dosięga odbiorców i inne jednostki.
Obydwa modele prowadzą w szerszej perspektywie do Modelu III, który jest efektem wieloletnich działań artystyczno-organizacyjnych z poszanowaniem natury, procesów twórczych i wykorzystaniem energii ze słońca i jądra ziemi.
Statement II (odniesienia do tekstu):
Wszystkie modele powstały na podstawie logiki przedstawionej w Artistution jako instytucji zbudowanej na autonomii praktyk artystycznych i na relacyjności między nimi, bez nadrzędnej narracji czy strukturze kuratorskiej. Uważam, że fundamentem powstania tak złożonej struktury przez samych artystów są czyste intencje i szczera komunikacja oparta na dialogu i wzajemnym szacunku.
Model I odpowiada idei muzeum jako przestrzeni reprezentacji stanowisk artystycznych, a nie opowieści o nich. Każda jednostka funkcjonuje tu jako samodzielna praktyka, posiadająca własny rytm, kierunek myśli i sposób istnienia. Elastyczne błony chronią możliwość skupienia i niezależności procesu twórczego przed presją interpretacji, tłumaczenia i oczekiwań odbiorców.
Model II rozwija ten sam mechanizm na poziomie relacji. Odnosi się do idei muzeum jako ekosystemu dialogu, w którym komunikacja jest naturalnym efektem współistnienia praktyk. Spektralne rozchodzenie się efektów współpracy jest procesem rezonansu, inne jednostki oraz odbiorcy mogą wchodzić w relacje z tym, co powstaje, albo pozostać obojętni, bez presji uczestnictwa czy mierzalnego zaangażowania.
Model III odpowiada natomiast wizji Artistution jako struktury rozwijającej się w czasie poprzez kolektywne działanie, rotacyjność ról i brak trwałych hierarchii. Jest to obraz instytucji jako żywej konstrukcji, w której infrastruktura, energia i organizacja nie są neutralnym tłem, ale są efektem praktyk artystycznych i decyzji wspólnoty. Muzeum, jak i moje modele nie opisują gotowej formy, jest to proces, który prowadzić może do potencjalnych rozwiązań i funkcjonalnych struktur.
„Dyfrakcja” funkcjonuje w tym porządku jako artefakt, który pokazuje, jak różne systemy, praktyki i energie nie sumują się w jedną narrację, lecz interferują. Motywem przewodnim jest tutaj tworzenie poprzez współistnienie i wzajemne oddziaływanie.
