Pierwsza myśl o projekcie wyrosła z bardzo prostego doświadczenia. Instytucje kultury coraz częściej działają w świecie, który przyspieszył, zgęstniał i zrobił się trudniejszy w odbiorze. Zmienia się demografia, rosną koszty energii i mobilności, narastają napięcia społeczne, pogłębia się kryzys klimatyczny, a technologia przestaje być „dodatkiem” i staje się środowiskiem codzienności. W takim krajobrazie pytanie o muzeum wraca jako pytanie o formę życia publicznego. O to, jak budować wspólną wyobraźnię, jak podtrzymywać relacje, jak projektować instytucje, które potrafią reagować i być potrzebne.
Projekt wpisuje się w wieloletnie międzynarodowe debaty prowadzone na styku muzeologii krytycznej, studiów nad przyszłością, design research i sztuki współczesnej. W ostatnich dekadach instytucje kultury coraz częściej stawały się przedmiotem refleksji badawczej i artystycznej jako organizmy społeczne i przestrzenie władzy. Od koncepcji muzeum partycypacyjnego i muzeum krytycznego, przez praktyki dekolonizacyjne i eksperymenty z dobrami wspólnymi, po spekulatywne scenariusze instytucji przyszłości. Pole to rozwijało się fragmentarycznie, często w rozproszeniu między teorią, praktyką i sztuką. „Muzeum jutra – cyfrowe modele i artefakty” podejmuje próbę zebrania tych wątków w jednym, czytelnym polu badawczo-artystycznym.
Rdzeniem przedsięwzięcia stała się praca nad dziesięcioma koncepcjami muzeów przyszłości, rozwijanymi w dialogu między doświadczeniem eksperckim zaproszonych osób a wyobraźnią wyłonionych w otwartej rekrutacji artystów cyfrowych, pracujących również w oparciu o narzędzia AI. Każdy model ujmuje muzeum jako układ relacji między publicznością i zespołem, między miastem i środowiskiem, między lokalnością i siecią, między pamięcią i przyszłością, między materialnością i cyfrowością oraz między prawem i etyką. Zestaw koncepcji pokazuje szerokie spektrum możliwych odpowiedzi. Od instytucji rozumianej jako żywe laboratorium procesów, przez muzeum oparte na logice dóbr wspólnych i współużytkowania, po formaty budowane wokół dostępności, rytmu życia, wspólnotowości i nowych języków uczestnictwa. Wspólna pozostaje stawka: muzeum jako narzędzie porządkowania świata, a zarazem jako miejsce, w którym świat uczy się mówić wieloma głosami.
Obok modeli powstały artefakty cyfrowe — formy wizualne, które ucieleśniają idee, napięcia i temperaturę tych koncepcji. W tym projekcie sztuka kondensuje złożone procesy myślowe w obraz, rytm, strukturę. Sztuka pozwala zobaczyć instytucję jako obraz, a nie tylko jako opis. Artefakty można czytać jako prototypy nowego języka, próbki atmosfery, testy wrażliwości, symulacje relacji. Dzięki temu „muzeum przyszłości” przestaje być abstrakcją, a zaczyna działać w skali odczuwalnej jako propozycja formy obecności w świecie.
Cel projektu ma kilka warstw, które wzajemnie się wzmacniają. Jest warstwa społeczna, poszerzenie realnego dostępu do kultury i wzmocnienie instytucjonalnej empatii wobec różnych rytmów życia, różnych kompetencji, różnych ograniczeń. Jest warstwa muzealna, dostarczenie zestawu modeli i rekomendacji, które da się czytać wdrożeniowo jako materiał do pracy dla instytucji, edukatorów, badaczy i osób zarządzających kulturą. Jest warstwa artystyczna, ujęcie wyobraźni instytucjonalnej jako tworzywa sztuki, a sztuki jako narzędzia myślenia o instytucjach. Jest wreszcie warstwa technologiczno-ekologiczna, która pozwala sprawdzić, jak projektować muzea w logice ograniczonych zasobów, jak używać narzędzi cyfrowych w sposób odpowiedzialny, jak budować doświadczenia dostępne, a jednocześnie wolne od presji nadmiaru.
Projekt adresowany jest jednocześnie do kilku grup, które rzadko spotykają się w jednym procesie: do zespołów instytucji kultury poszukujących nowych modeli działania, do badaczy i badaczek zajmujących się muzeologią, kulturą cyfrową i studiami nad przyszłością, do artystów i artystek pracujących z technologią jako medium krytycznym oraz do osób odpowiedzialnych za polityki kulturalne i edukacyjne. Każda z tych grup może czytać powstałe modele z innej perspektywy, odnajdując w nich narzędzia adekwatne do własnych praktyk.
Znaczenie „Muzeum jutra – cyfrowe modele i artefakty” ujawnia się przede wszystkim jako praca nad wyobraźnią instytucjonalną w czasie, gdy instytucje są przeciążone oczekiwaniami i ryzykami. Projekt zbiera, porządkuje i testuje języki, którymi da się dziś mówić o muzeum bez uciekania w puste hasła. W efekcie powstaje zasób, który może funkcjonować jako wspólna biblioteka modeli, inspiracji i narzędzi do rozmowy o tym, jaką instytucję kultury potrafimy jeszcze zbudować i jakiej instytucji naprawdę potrzebujemy.