Wróć do ciał pamięci
Dawno, dawno temu zaprzyjaźniłam się z wiedźmą. To była tego typu znajomość, w której druga osoba oblepia cię do utraty osobowości. Spotykałyśmy się przed lustrem, nad kiblem, przed lodówką bądź ćwicząc do utraty tchu z popularną panią od fitnessu. Znajomość rozwijała się stopniowo, odkrywałyśmy wspólne zainteresowania i poglądy. Istnieje możliwość, że wcale takich wcześniej nie miałam, jednak wiedźmy mają to do siebie, że są bardzo przekonujące. Rozgościła się w moim ciele, jakby to był nasz wspólny dom. Z początku nie zauważyłam, że nie miała zębów, że łysiała, że jej skóra była blada, sucha, twarz wiecznie opuchnięta, że śmierdziało jej z gęby, że nie znała umiaru, a nasze spotkania stały się zbyt pochłaniające. Oblepiała mnie od środka, najlepsza przyjaciółka na świecie - znała odpowiedzi na moje pytania, śpiewała mi nad kiblem, kontrolowała każde przełknięcie, miotała mną, powtarzając, że to jest dobre. Moja skóra krzyczała jej imię, oddech przesiąknięty był jej zapachem, serce biło w jej rytmie, a zmęczenie mięśni było niezauważalne dzięki jej trosce i opiece. Kiedy wracam cieleśnie do tej przyjaźni, nie mogę zrozumieć, jak moje ciało przetrwało jej zachcianki. Wtedy zrobiłam z nią to samo,
co ona ze mną, powolutku manipulując, żeby się nie zorientowała, żeby nie było jej przykro, żeby się nie zbuntowała. Zaczęłam zwiększać dystans, na nowo zasiedlając swoje ciało. Wiedźmy już tu nie ma, nie pokazała się od bardzo długiego czasu. Ledwo pamiętam, jak wyglądała, choć moje ciało doskonale wie, gdzie ulokowały się w nim wspomnienia tej przyjaźni. Z czułością staram się dotykać tego miejsca. Żadnemu ciału ani psychice nie życzę spotkania z wiedźmą. Nie odpowiadaj na jej lustrzane zaczepki, bo nie zorientujesz się, a będzie wybierać, co zjecie na deser. Proces twórczy tego projektu był dla mnie intensywną osobistą podróżą. Ciało ku mojemu zdziwieniu, mimo trudności wspominanych wydarzeń, przyjemnie współpracowało, jakby samo proponowało i kreatywnie reagowało na przywoływane sytuacje, wspomnienia. W mojej choreografii chciałam pokazać, że to ona mi się przytrafia, że ciało doświadcza różnych jakości, dostosowując się, a ja odczuwam. Autorski tekst, zapis, powstał później jako echo doświadczanej choreografii. Miejsca, w którym było kręcone nagranie, miały wspomóc uzyskanie tego stanu, jak najwierniejsze odwzorowanie ruchowych wspomnień zapisanych w ciele.

Tancerka Polskiego Teatru Tańca w Poznaniu w latach 2023-2025. Brała udział w premierach zespołu, w tym „24/7 Nowych Grzechów” (chor. Yoshiko Waki), „Z kapelusza” (chor. Jo Strømgren), „Republika marzeń” (chor. Iwona Pasińska, reż. Igor Gorzkowski) oraz „Monolit” (Rainer Behr), występując także w pełnym repertuarze teatru. Wiedzę taneczną zdobywała na uczelni P.A.R.T.S. – Performing Arts Research and Training Studios w Belgii. We wrześniu 2020 dołączyła do Elephant in the Black Box Junior Company w Madrycie, występując w spektaklach „Nichts” (Marco Goecke), „Romeo&Juliette” i „Hidden Beauty” (Jean-Philippe Dury). W sezonie 2021/2022 odbyła staż w Staatstheater Nürnberg Ballett pod kierownictwem Goyo Montero, występując w „Maria” i „Narrenschiff” (G. Montero) oraz „Secus” (Ohad Naharin). W grudniu 2022 brała udział w spektaklu „PO” w ramach Przestrzeni Sztuki Łódź (Sara Kozłowska, Katarzyna Leszek). Brała udział w wielu warsztatach w Polsce i zagranicą m.in. GAGALAB Tel-Awiw 2023 i Danzart Festival 2022, doskonaląc swój warsztat sceniczny i ruchowy. Wzięła również udział w nagraniu wideo, które wygrało pierwszą nagrodę jury podczas festiwalu filmowego Rollout Macao 2025. W zeszłym roku zrealizowała premierę swojego pierwszego autorskiego spektaklu „Betomania” w Studio Nieznane wraz z grupą projektową. W Poznaniu prowadzi regularne zajęcia taneczne oraz warsztaty w całej Polsce. Realizuje również wakacyjne grupy projektowe w Studio Tańca Officyna w Krakowie, w ramach których stworzyła dwa autorskie projekty wideo: „Jagnomania” i „Mavka”.