Wróć do ciał pamięci
W procesie przygotowań do realizacji filmu podstawą do sformułowania konceptu było odczucie oraz sposób, w jaki moje ciało przetwarza i zapisuje dane wspomnienia, oraz element reakcji i afektywności. Przedstawiam mechanizm obsesyjnej racjonalizacji, rytuału obcinania włosów oraz planowania jako kontroli i uporządkowania rzeczywistości na poziomie ego. Punktem wyjścia były sytuacje traumatyczne o tematyce relacyjnej, mające początki w dzieciństwie, jak i cielesnej (kontuzje, proces rehabilitacji), objawiające się w ciele jako fizyczny ból, przewlekłe napięcie, stany lękowe, paraliż, powtarzalność zwrotu energii ku sobie i zatrzymania przepływu w ciele. Poboczną inspiracją była psychoanaliza, bioenergetyka i fragmenty książek Alexandra Lowena o energii w ciele oraz kierunkach jej przepływu.
W swojej pracy eksploruję powtarzalność i stagnację, relację z przestrzenią i rzeczywistością w kontekście izolacji i powstrzymywania impulsów do ekspresji oraz korelacje energii w środku i na zewnątrz. Cała praca ma na celu symboliczne oddanie odczucia poprzez obraz, dźwięk, ruch, kadr i ruch kamery. Jest inspirowana oniryzmem, bez dosłownego odtwarzania sytuacji. Przestrzeń inspirowana jest moimi powtarzającymi się snami, w których rodzinne mieszkanie symbolizuje mój aktualny stan psychiczny. Wybór przestrzeni surowej ma na celu nawiązanie do ostatniego snu, wtedy gdy to mieszkanie było w trakcie przebudowy.
Kontrola, rytuał i ciało zatrzymane w obiegu lęku
„Zasada” Oliwii Gądek wyrasta z ciała, które nauczyło się kontrolować własny lęk przez powtarzalne czynności. Punktem wyjścia jest zapis wspomnień w mięśniach, napięciu, bólu, w reakcjach powracających wcześniej niż słowa. Artystka przywołuje doświadczenia relacyjne, początki w dzieciństwie, kontuzje, rehabilitację, stany lękowe, paraliż, fizyczny ból. Ten materiał nie zostaje przełożony na opowieść biograficzną wprost. Praca układa go przez ruch, kadr, dźwięk, sen, surowe wnętrze i rytuał obcinania włosów.
Tytułowa zasada brzmi jak prywatne prawo ustanowione przez lęk. Coś trzeba zaplanować, uporządkować, przewidzieć, odciąć, powtórzyć. Planowanie staje się sposobem trzymania rzeczywistości w ryzach. Rytuał obcinania włosów daje ciału konkretną czynność, na której można skupić napięcie. Włosy są częścią ciała, ale należą też do obrazu osoby; można je skrócić, zmienić, opanować. Gest nożyczek ma więc podwójny ciężar. Daje poczucie sprawczości, a zarazem odsłania przymus. Ręka wykonuje czynność porządkującą, lecz pod spodem pracuje niepokój.
Gądek korzysta z psychoanalizy, bioenergetyki i inspiracji książkami Alexandra Lowena o energii w ciele. Ten trop prowadzi do pracy z blokadą. Energia nie płynie swobodnie, nie wychodzi na zewnątrz, nie rozprasza się w ekspresji. Zawraca do środka. Gromadzi się w napięciu, w zawieszeniu, w zatrzymanym geście. Ruch bywa tu minimalny, powtarzalny, przytłumiony. Ciało nie zawsze potrzebuje dużej sekwencji, żeby ujawnić nacisk. Czasem najwięcej mówi drżenie, bezruch, cofnięcie impulsu, mechaniczne powtórzenie czynności.
Przestrzeń pracy jest surowa. Artystka wiąże ją z powracającymi snami o rodzinnym mieszkaniu, które symbolizuje stan psychiczny, oraz ze snem o mieszkaniu w trakcie przebudowy. Ten obraz działa bardzo dokładnie. Mieszkanie w przebudowie nie daje ukojenia. Ma ślady dawnego układu, ale nie zapewnia już stabilności. Ciało porusza się po miejscu, które przypomina wnętrze psychiki w remoncie: coś zostało naruszone, coś odsłonięte, coś nie ma jeszcze nowego kształtu. Surowość nie jest ozdobą. Jest warunkiem ruchu.
Sen nie zostaje odtworzony dosłownie. Działa przez atmosferę i logikę powrotu. Rodzinne mieszkanie może być znane, a jednak obce. Czynność może być prosta, a jednak obciążona. Kadr może zatrzymać ciało tak, jak lęk zatrzymuje gest. W „Zasadzie” obraz filmowy nie pełni roli dokumentu z performansu. Kamera bierze udział w kontroli: wycina, zawęża, prowadzi spojrzenie, czasem izoluje ciało od reszty pomieszczenia. Dzięki temu widz nie ogląda jedynie osoby wykonującej ruch. Ogląda mechanizm regulacji, w którym ciało próbuje przetrwać własny nadmiar.
Najmocniejsze napięcie tej pracy powstaje między impulsem a jego zatrzymaniem. Ciało chce zareagować, lecz natychmiast uruchamia hamulec. Chce coś wypuścić, ale kieruje energię do wewnątrz. Chce uporządkować świat, więc zaczyna od siebie: od włosów, od ruchu, od powtórzenia, od planu. Taki rodzaj kontroli bywa konieczny, kiedy wcześniejsze doświadczenia zostawiły ciało w gotowości do obrony. Z czasem jednak ten sam mechanizm zaczyna zawężać oddech. Rytuał przynosi chwilowe oparcie i jednocześnie wzmacnia zamknięty obieg.
„Zasada” nie szuka łatwego oczyszczenia. Nie prowadzi widza do sceny ulgi, w której napięcie znika po nazwaniu źródła bólu. Praca zatrzymuje się przy samym działaniu mechanizmu. Pokazuje, jak racjonalizacja przejmuje ster, jak ego próbuje uporządkować rzeczywistość, jak ciało przechowuje reakcje starsze niż decyzja. W tym sensie choreografia jest uważną obserwacją kosztów kontroli. Nie oskarża ciała o jego strategie. Patrzy, jak powstały, jak się powtarzają, jak wiążą gest z lękiem.
Ważna jest też relacja między choreografią a filmem. Gądek pracuje jako tancerka, performerka i twórczyni filmowa, więc „Zasada” wykorzystuje montażowe myślenie o ruchu. Znaczenie powstaje przez zestawienie: ciało i surowe wnętrze, włosy i nożyczki, powtórzenie i bezruch, kadr i oddech. Ruch kamery może wzmocnić poczucie izolacji albo podejść bliżej do gestu, który w większym planie mógłby zniknąć. Film pozwala zobaczyć drobne napięcia, zanim zostaną przykryte przez narrację.
Ta choreografia działa przez dyscyplinę szczegółu. Obcinanie włosów, planowanie, zatrzymany przepływ energii, mieszkanie w przebudowie — każdy element pracuje osobno i razem z pozostałymi. Zamiast wielkiego gestu wyznania pojawia się układ czynności. Widz obserwuje ciało, które nieustannie próbuje odzyskać wpływ, choć wpływ ten przybiera formę kolejnego nakazu. „Zasada” pozostawia po sobie obraz osoby, która porządkuje świat przez własne ciało: tnie, zatrzymuje, powtarza, oddycha płytko, wraca do tej samej czynności. I właśnie tam, w tej ciasnej pętli, zaczyna być widoczna cała praca pamięci.

Performerka, tancerka, dyplomowana nauczycielka tańca nowoczesnego oraz choreografka z pasją do projektów filmowych. Absolwentka kulturoznawstwa na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie oraz studiów podyplomowych z zakresu przygotowania pedagogicznego dla nauczycieli w Wyższej Szkole Humanistyczno-Ekonomicznej w Brzegu. Założycielka firmy Oliwia Gądek Company (edukacja kulturowo-taneczna, rozwój osobisty i produkcja krótkich filmów), reżyserka filmów krótkometrażowych, m.in. „Wyobraź sobie” (2023) – wyróżnienia i projekcje na festiwalach filmowych m.in. w Los Angeles, Grecji, Włoszech, Meksyku. Reżyserka i choreografka tanecznego spektaklu dyplomowego „3 grzechy główne” (2019). Doświadczenie aktorskie zdobywała podczas pracy przy projektach filmowych, tj. kampaniach reklamowych m.in. dla marek Puma, Adidas, Vision Express, oraz serialach. Współpracuje z agencjami artystycznymi w Polsce, Niemczech oraz Hiszpanii.
Przeglądaj wszystkie